15 marca to DZIEŃ WALKI Z CHRAPANIEM
Chrapanie to powszechne zjawisko. Dotyka 20–40 proc. populacji. Najczęściej chrapią mężczyźni po 40 roku życia, którzy są palaczami i mają nadwagę.
Szczególnie dotkliwe bywa dla partnerek chrapiących: natężenie dźwięków wydobywających się z ust chrapiącego człowieka osiąga głośność nawet 90 decybeli. Dla porównania: pracująca kosiarka do trawy wytwarza hałas na poziomie 75-93 decybeli…
Przyczyn chrapania jest wiele. Może to być:
- krzywa przegroda nosowa,
- niedrożność,
- nadwaga i otyłość
Jako wstydliwa dolegliwość, chrapanie często bywa bagatelizowane. A jest przecież zgłaszane jako pierwszy objaw bezdechu sennego. Zdecydowanie nie należy lekceważyć chrapania, na co zwracają uwagę naukowcy z National Heart Lung & Blood Institute Sleep – Heart Health Study (SHHS). Wzięli oni pod lupę chrapanie i bezdech senny, aby sprawdzić jak te zjawiska mają się do nadciśnienia tętniczego.
Przebadali 12 287 osób w średnim wieku (50 lat), głównie mężczyzn (88 proc.) z nadwagą (BMI 28 kg/mkw.)
Wykryli zależność pomiędzy regularnym chrapaniem a podwyższonym ciśnieniem krwi i niekontrolowanym nadciśnieniem.
Autorzy badania zalecają, aby osoby chrapiące konsutowały się z lekarzem, w kierunku bezdechu sennego i regularnie kontrolowały ciśnienie tętnicze krwi. Ten bagatelizowany objaw może być bowiem symptomem poważnych problemów zdrowotnych.